devon aoki

devon aoki

sobota, 1 października 2016

Dzień z życia Beagle :D . VINNST.PL i JEGO ŚLICZNE PODUSIE :)


Na początku tego paskudnego miesiąca, który przywitał mnie a) dyżurem b) katarem dzisiejszy post będzie rozluźniający napięcie xD . 

Wbrew pozoru - jestem psiarą :D . O ile uważam koty za wdzięczny motyw przedmiotów codziennego użytku  to w realu - kocham psy :D . W mojej rodzinie upodobaliśmy sobie bardzo ładną i bardzo zdradziecką rasę  - Beagle. 

Beagle jest dziki. Beagle jest zły. Beagle ma bardzo ostre kły :D . 

Wyglądają jak pluszaki :D . Czasem jak idziemy z nią na spacer to słyszymy - "TEN PIESEK WYGLĄDA JAK Z OBRAZKA!" . No wygląda i tam samo wygląda jak pożera kolejną poduszkę... Normalnie laleczka Chucky... Albo Edward Nożycoręki.

Gwiazdami dzisiejszego posta będzie mój pies i podusia.  Podusia i pieseł to dwa niemalże nierozłączne elementy :D . Czemu? Bo chyba nikt nie docenia miękkości poduszek jak kanapowy Beagle :D .  Yerka to testerka - miękkości , dizajnu i wytrzymałości ;D  z naciskiem na wytrzymałości.

Beagle wstaje zwykle późno ;p Do tego zwykle leży w łóżku swojego Państwa między Panem Tatą a Panią Mamą. Beagle jest trochę jak małe dziecko - lubi czuć oboje rodziców. Beagle nie wzgardzi piękną super mięciutką podusią w czasie snu . Kiedy Beagle już wstanie "przemocą" wyrzucony z łóżka przez właściciela zaczyna kombinować - co zrobić, żeby go ukarać? Kary zwykle wykonuje ze spojrzeniem amorka i to patrząc w oczy :D. 

Czy te oczy mogą kłamać? Czy Beagle może serce złamać?

Prawdziwy Predator.

Strzeżcie się brzydkie w dizajnie poduszki! Spróbujcie podpaść Beaglowi a wasze chwile w domu, w którym on przebywa są policzone!


Beagle to bardzo bystre psiaki :D z rodziny małych gończych . Mają potworki temperamencik i  to jaki. Prawdziwi myśliwi - uwielbiają  na przykład "polować" w ogródku ... Na świeżo posadzone kwiatki w doniczce xD . Yercia nie raz nie dwa pomagała mojej Mamie w "przesadzaniu" . Czytaj kiedy straciło się ją z oczu można było znaleźć kwiatki porozrzucane w artystycznym nieładzie xD . A gdzie był wtedy pieseł? Zdążył otworzyć sobie drzwi (tak tak mój Beagle umie sobie sam otworzyć drzwi!)  ukraść przy okazji jakąś ścierkę z kuchni i wybiec zadowolony z siebie do ogródka :D . 

Szukaj Beagle w polu xD . 


Kiedy masz ochotę spożyć posiłek w domowym zaciszu ... nie licz na to jeżeli w pobliżu jest Twój Bigieł. 



Szczęki atakują.... 

A nawet żwaczki :D Yerka to niecierpliwa bestyjka - udaje, że patrzy na Ciebie żeby nagle wyrwać Ci z talerza ostatni kęsek . A spróbuj stracić żarcie z oczu . Zostaw je same na sekundę to jak w banku Bigieł się nim zajmie za Ciebie. Żeby było śmiesznie... 

Beagle są tak łakome, że podżeranie im w domu nie wystarczy. Prawdziwy kociokwik zaczyna się na dworzu... Wszystkie chusteczki higieniczne , opakowania po parówkach , wysypane chrupki i inne obrzydliwości - są jego.
Pilnowanie domu przed złodziejami? Zapomnij.
Beagle to przyjaciel wszystkich - zwłaszcza jak ktoś nie zwraca na niego uwagi :D . 

Nie da się ukryć , że są strasznymi pieszczochami i są strasznie inteligentne. Jakiś czas temu nasza bohaYerka uratowała jeża. Bidaczyna Jeż Jerzy wpadł do studzienki kanalizacyjnej i Yerka będąc na dworzu ciągle biegła i szczekała tam aż w końcu mój rodziciel poszedł zobaczyć o co kaman a tam Jerzy! ( żeby było śmiesznie mój Tatuś też jest Jerzy xD wykonał Jeżowi szybką akcję ratunkową zakończoną sukcesem ;p .




Czy Yerka poczuła miętę do poduszki Vinnst? 

Poduszki pochodzące z Vinnst.pl mają piękne minimalistyczne wzory z krótkimi sentencjami lub wzorami , głównie kojarzące się z ostatnio bardzo modnym motywem skandynawskim. Osobiście bardzo lubię poduszki w delikatne kolorki  i bardziej miękkie tym lepsze ;p ( mam coś  naszego paskudnego pieseła xD ) . Biegieł niestety z racji bycia totalnym niszczycielem czyścioszkiem nie jest ;p , ale na szczęście Vinnstówki mają błyskawiczny zamek , który ułatwia dostanie się do środka ;p  

Patrzę na tę podusię i mam wrażenie , że stanowi razem z Yerką idealną kompozycję :D w końcu jesteśmy jej domem ;p 


P.S poduszka jest jeszcze cała :D Psi test zaliczony :D

Poduszki można kupić na Vinnst.pl :D - są Bigłoodporne :D

Znalezione obrazy dla zapytania vinnst.pl


LIFE IS BETTER WITH THE CAT!

sobota, 24 września 2016

INTERENDO I TVN24 xD DERMOFUTURE - zestaw z serum z kwasem hialuronowym :D




Żyję ostatnio w stresie xD . Mówię serio. Serio Serio xD. Wczoraj u mnie w pracy był TVN24 i do tego miałam tego pecha, że do wywiadu dyrektor wytypował mnie xD .  O tak moi mili Państwo. Interendo zadebiutowała w telewizji xD i to w faktach o 12 xD do tego żeby było śmiesznie pod swoim własnym prawdziwym i najprawdziwszym nazwiskiem xD, byłam "gwiazdeczką"  DNIA Z ŻYCIA REZYDENTA i nawet powiedziałam kilka zdań do mikrofonu xD  Żebym znalazła ten filmik w internetach to wrzuciłabym siebie na youtuba xD .
Oczywiście mój tatuś nagrał , nasza Oddziałowa z komórką również, cały oddział i pół szpitala potem tarzali się ze śmiechu z tekstem czy mogą się ustawiać po autografy...

Historia zaczęła się tak: badam sobie normalnie pacjentów, aż przychodzi nasza sekretarka i mówi, że chce ze mną rozmawiać sekretarka dyrektora - moje myśli "o fuck... napisali na mnie skargę xD" , ale jak to stwierdziła nasza sekretarka - to nie ten ton xD .

- Pani doktor dyrektor ma do pani prośbę czy udzieliłaby pani wywiadu dla tvn24?
No cóż... Jak zapewne wiecie opcja była tylko jedna ...

Chodziłam przez pół dnia w amoku , miotając się jak pijany królik po oddziale , bo co ja powiem... znając siebie na pewno jakąś głupotę... W strzelaniu gaf, fopa itp. powinnam dostać nobla... albo nawet Jobla...
szefowa: może ty coś zażyj za nim coś powiesz...
moja opiekunka : nooo co chce otwierać kanał na youtubie to niech się wprawia przed kamerami xD
ja: CZYTA PANI MOJEGO BLOGA?
ona : Już od dawna...
Kolejny raz sprawa się rypła...

Ale żyję. Naprawdę. Sodówka nie uderzyła mi do głowy i piszę kolejnego posta z serii "DERMOFUTURE PRECISION" . Jam ci błogerka pełną gębą ! A co ;p Kanał na youtuba dojrzewa . xD Rośnie w siłę , aż w końcu trach... FILMIK będzie. Nieznacież dnia ani godziny ( to w sumie tak samo jak ja xD ). Jak już go nagram zacznę standardowo : Na początku chciałabym pozdrowić babcię xD . 

Ale teraz nie o tym.

Zaczynam powoli czuć  oddech świąt na karku... Dosłownie... Łapię się na tym, że przyporządkowuje w głowie co-na-co-po-co-komu-i-dlaczego... Mam tak. Zwykle  wyłapuje wypowiedzi poszczególnych domowników i koduję sobie co każdy chciałby dostać i potem czekam na jakieś promo i kupuję ;p 

Nawet DermoFuture zaczyna pomału wprowadzać ofertę świąteczną , bo wróciły już zestawy świąteczne ^^) w postaci : Płynu do demakijażu ( o tak to ten z tymi niebieskimi bajernymi kuleczkami przypominającymi śnieg - coraz bliżej święta... coraz bliżej święta... ) +Serum z kwasem hialuronowym zapakowanych w kosmetyczkę :) (ice ice bejbe ajc ajc... ) 


W ramach ścisłości - lubię takie rozwiązania ;) . Tego typu zestawy są cenowo bardzo korzystne i efektownie wyglądają ;p . Do tego robią to co Tygryski lubią najbardziej - wyglądają jakby dużo tego było ;p. Jestem z tych co lubią  jak coś wygląda NA DUŻO ;p . Takie dziecięce przeświadczenie  - jak czegoś jest dużo do musiało dużo kosztować ;p

A mówi się, że rozmiar nie ma znaczenia xD Guzik prawda hahah .

Jestem też typem kolekcjonerki - lubię posiadać linię, serię , kolory itp. No co... Pok .. Pok... Pokemon tazo...

 Płyn do demakijażu już kiedyś miałam ze względu właśnie na zestaw z witaminą c z poprzedniego roku ;p , byłam bardzo z niego zadowolona i podtrzymuję;p . Najbardziej podoba mi się w nim to rozwiązanie z niebieskimi kuleczkami, które w czasie masażu rozpuszczają się , a jak się potrząśnie opakowaniem przypomina te kule co pada w nich śnieg :D i nastrój świąt gotowy :D . Swoje wrażenia z nim opisałam <TUTAJ!>



Zastrzyk serum z kwasem hialuronowym to jeden z tego rodzaju produktów , za którymi przepadam  .
Po pierwsze za bardzo Azjatyckie rozwiązanie - słoiczek z pipetką , która w laboratoryjnym sposób odmierza ilość potrzebnego preciozum na raz , do tego - HIGIENICZNIE. Kontakt preparatu ziemia-brudne paluchy ograniczone do minimum xD ( sorry zboczenie zawodowe!) . 

Po drugie - light texture . Czyli lekka dobrze wchłaniająca się konsystencja :D , nie żadne ciężkie zapychające pory kremiszcze, a przyjazna żelowa galaretka , którą skóra pije jak gąbka .

I po trzecie - jeden z moich ulubionych składników ;p CZYTAJ : KWAS HIALURONOWY. 


Kwas Hialuronowy czyli taka magiczna substancja , która w kontakcie z wilgocią wchłania ją i zwiększa diametralnie swoją objętość. Pamiętajcie preparaty z kwasem hialuronowym najlepiej dozować na mokrą skórę . Nie jakoś ociekającą, ale wyczuwalnie wilgotną - z autopsji wiem, że kiedy aplikuje cokolwiek kiedy cera nie jest jeszcze sucha to po prostu lepiej organizm to przyswaja, a składniki aktywne mają większą szansę zadziałać . Zawsze też podkreślam , że kwas hialuronowy jest najlepiej poznaną substancją nawilżającą i nawadniającą , która oprócz tego stanowi szkielet skóry naszej własnej twarzy :) . 

Skóra po takim energy drinku jest po prostu jędrna jak jabłuszko :D . Serum dobrze współgra z wszelakimi mejkapowymi mazidłami pod warunkiem , że damy szansę preparatowi się wchłonąć  - można proces przyspieszyć lekkim wklepywaniem przełamując w ten sposób napięcie powierzchniowe skóry :) . 


Producent o serumZastrzyk serum z kwasem hialuronowym to kompleks aktywnych składników spektakularnie działających, wygładzających, uelastyczniających i nawilżających.Kwas hialuronowy wpływa korzystnie na stopień nawilżenia, poprawia kondycję suchej skóry. Wiążąc wodę w naskórku, wygładza, a także chroni przed wysuszeniem, nawilża i spłyca zmarszczki. Gliceryna w naturalny sposób osłania skórę, przenikając do przestrzeni międzykomórkowych, łagodzi i skutecznie nawilża przesuszoną skórę ze skłonnościami do pierzchnięcia. Wygładza, poprawia elastyczność, reguluje procesy prawidłowej odnowy naskórka. Działanie gliceryny jest długotrwałe. Penetruje głębsze partie warstwy rogowej naskórka i pozostaje tam, regulując wilgotność przez około dobę. Easyliance – anti-aging składnik pochodzenia naturalnego – napinacz skóry, który chowa się i napina skórę, co prowadzi do natychmiastowego spłycenia zmarszczek. Ekstrakt z winogron – zawarte w nim bioflawonoidy przyspieszają wchłanianie przez skórę substancji czynnych. Badania naukowe udowadniają, że ekstrakt ten charakteryzuje się silnym działaniem przeciwutleniającym. Ekstrakty wykazują działanie spowalniające procesy starzenia egzogennego skóry, spowodowane np. promieniowaniem UV lub dymem papierosowym. Wykazuje również działanie przeciwzapalne oraz ściągające. Poprawia miękkość, blask, gładkość, teksturę skóry oraz zmniejszenie się drobnych zmarszczek. Kolagen i elastyna to podstawowe białka tkanki łącznej skóry. Kolagen utrzymuje odpowiednią wilgotność skóry, elastyna nadaje skórze sprężystość i elastyczność.

Zestaw będzie udanym prezentem nie tylko dla nas samych, ale też naszych bliskich ;p Moja mama zawsze podkrada mi tego typu rzeczy z pytaniem " JAK SIĘ TO STOSUJE? " i "CO TO ROBI?" .   Zastrzyk Hialuronowy jak dla mnie jest idealny do wyjazdu - nie zajmuje dużo miejsca i ma bardzo poręczne opakowanie :D . Lubię też trochę traktować je jako "pół produkt" często dodaję do masek do włosów , albo rzęs , albo kremu do twarzy . 

Okej a teraz koniec własnej egzaltacji xD.

Wszystkie produkty Dermo Future Precision są dostępne TU!
Zapraszam Was na bloga Michała Twoje Źródło Urody oraz FB - Michał organizuje bardzo interesujące warsztaty dla blogerek oraz akcje "testowania" , ponadto jego blog faktycznie jest "źródłem urody" i inspiracji :)


LIFE IS BETTER WITH THE CAT!


poniedziałek, 19 września 2016

BABINIEC BABIKA czyli SPOTKANIE BLOGEREK W CHRZANOWIE 20.08.2016r.



Sierpień to był bardzo spotkaniowy dla mnie czas :D Nie dość, że sama odważyłam się być organizatorem blogersko-nieblogerskiego spotkania czyli Hello Asia  to jeszcze tydzień wcześniej po raz kolejny zdecydowałam się na wyjazd na drugi koniec Polski czyli do Chrzanowa :D . Do tego pod koniec października pojadę na VI edycję Secrets of Beauty a to naprawdę coś! 

Samo założenie bloga to było dla mnie istne szaleństwo , a co dopiero fakt , że będę jeździć na blogerskie spotkanie , nie mówię już o samej organizacji takiego przedsięwzięcia ;D , bo sama nie wierzę w to , że jednak UDAŁO NAM SIĘ coś takiego zorganizować i to w tematyce , którą same wybrałyśmy :D . 

Nie mniej strasznie się cieszę, że pojechałam po raz kolejny na Spotkanie w Chrzanowie w  cudownym miejscu, w którym dzieje się Magia czyli Cafe o tej samej nazwie :D . Miejsce prześliczne i jasne w bardzo kobiecym stylu :D Z bardzo miłą obsługą i jeszcze lepszym towarzystwem do spędzania wolnego czasu :D . Najlepszy moment spotkania - kiedy Kindze udało się wyżebrać drewnianą skrzynkę xD po prostu bez cenne xD  . 


Kinga w ogóle była gwiazdą spotkania - tak bardzo chciała na nie przyjechać , że nawet zmieniła mu datę na tydzień wcześniej xD . 

Nie mniej wyjazd i weekend był dla mnie owocny , bo spędziłam go w Krakowie stałam nawet z Nataszkowcem 3 godziny w kolejce do Kopalni Soli w Wieliczce xD , ale żeśmy się uśmiały wtedy nie ma co :D . Mimo karkołomnego stania w gigantycznej kolejce bardzo polecam Wam to miejsce do zobaczenia - jeżeli miałabym polecić zagranicznym turystom jakieś miejsce w Polsce warte zobaczenia to właśnie Kopalnia w Wieliczce :D . Niezapomniane wrażenia - 3 godziny w kolejce i następne 3 chodzenia xD , ale naprawdę warto! .


Spotkania blogerek to przede wszystkim miejsca gdzie mamy okazję podzielić się naszymi wrażeniami i spostrzeżeniami nie tylko o tematyce kosmetycznej :D . To taki Babiniec i to nie byle jaki Babiniec , bo Babika :D hahaha :D To taki mój personalny żarcik :D . Motor całego działania czyli Nataszkowiec Babik wymiata :D . Prawdziwa weteranka organizacji blogowych spotkań :D Wiecie jak mi było głupio i jaką miałam tremę jak tydzień później to ona przyjeżdżała do mnie? ;p  hahaha :D


Nataszkowiec to mistrzyni organizacji, a do tego bardzo ciepła osóbka , która potrafi sprawić, że taki leniuch jak ja chce przejechać pół Polski po to tylko, żeby się z nią zobaczyć i pogadać :D ( na SoB też się spotkamy hihi:D


Jak to na spotkaniach blogerskich bywa miałyśmy też stadko hojnych sponsorów:











http://konrad-bielizna.pl/


























http://www.equilibra.pl/

Dziękuję za spotkanie z wszystkimi wspaniałymi dziewczynami czyli: 
                                     Dorotka: www.niedokoncakosmetycznie.pl

oczywiście naszej wspaniałej Organizatorce ( jak stać w kolejce to tylko z nią xD )
czyli
Nataszkowiec Babik vel Centrum Stylu <3 ( kurcze no przechrzciła mi się! :D 



LIFE IS BETTER WITH THE CAT!



niedziela, 18 września 2016

OPRÓŻNIAMY NASZE KOSMETYCZKI #6 PIELĘGNACJA DŁONI I STÓP

Pora na ostatni post z serii wyzwania Trusted cosmetics czyli kosmetyki do pielęgnacji dłoni i stóp. Prawdę mówiąc tę część też bym najchętniej ominęła i nadal ogromnie boleję na tym, że nie ma części dotyczącej produktów do włosów , a jak znam siebie to ciężko będzie mi się zmobilizować i zmusić do napisania posta o włosach - efekt zbyt dużej ilości na stanie xD . Do tego chyba nic tak dynamicznie się u mnie nie zmienia jak właśnie produkty do włosów  - denkuje jedno , biorę następne i tyle ;p

Jeżeli chodzi o moją pielęgnację dłoni i stóp to też nie ma tego zbyt wiele - nie mam nawet kremu do stóp xD hahahahah xD stopy smaruję kremem do rąk xD


Niedługo  nagram coś po raz pierwszy na mój <KANAŁ> i to nie ten , w którym pracował Tadeusz Norek z "Miodowych Lat" xD . Nie będę też Was wpuszczać w KANAŁ xD , ani mam nadzieję nie stanę się KANALIĄ xD  . Boję się tego własnego rzuconego sobie wyzwania, że szok ;p . No, ale jestem pełna energii i mam nadzieję, że wypali , albo w sumie , że się nie zbłaźnię przed Wami ( choć może to byłoby i lepsze xD  . Mam pomysł na serię youtubową ;p nie będzie jakaś zaskakująca, ale myślę, że się spodoba ;p

Kosmetyki do pielęgnacji rąk zacznę od czegoś trywialnego - CZYLI kremu ;p . Lubuję się w kawaii opakowaniach więc nic dziwnego, że Panda's Dream z Tony Moly to moje ulubione opakowanie ;p . Taka po prostu jestem xD . Choć sam krem jest średniasty i to w wersji 3- to jednak opakowanie ma na 6 xD . Nie lubię go za to że jest mocno wyperfumowany, treściwy i słabo się wchłania , do tego mam wrażenie , że podrażnia mi skórę , ale wybaczam mu opakowaniem ;p . Defacto lepiej sprawdza się na stopach xD



Na dłonie mam aktualnie inne maleństwo - tym razem z Holika Holika :) To cacuszko pochodzi oczywiście z Asian Box #2 ( wiecie że niebawem 3 edycja <3 ) . Wygląda jak mała akwarelka , bardzo ładnie pachnie i dobrze wchłania się :) . Lubię Azjatyckie kremy do rąk właśnie za ich małe opakowania - kończą się zanim zdążą mi się znudzić ;p tadam - no jakiś pomysł na życie jest xD .



Czy kogokolwiek dziwi tu produkt z Aloesem? xD . No właśnie chyba nie ;p . Aloes jest u mnie wszędzie - jakiś czas temu dostałam do zakupów w mizon-polska.pl taką oto malutką wersję , która jest idealna właśnie do dłoni i stóp :) Moje ręce przez silne środki dezynfekcyjne w szpitalu cierpią katusze i tylko w ten sposób mogę im pomóc - aloes nie tylko idealnie nawilża , ale i koi podrażnienia - jeżeli macie problemy z łuszczycą - PRODUKT DLA WAS!


Byłabym chora gdybym nie używała filtrów ;p Dlatego na dłonie też mam jeden akurat ten pochodzi z Mizon - ma tendencję do bielenia i zapychania skóry na twarzy , bo jest w głównej mierze mineralny , ale na dłoniach sprawdzał się świetnie :D


Stopy mają niestety tendencję do tego, że rogowacieją - robią się twarde i nieprzyjemne w dotyku , nic więc dziwnego , że mam stadko pumeksów gotowych do działania :D Pumeksy są o tyle dobre, że idealnie radzą sobie ze wszelkimi suchymi skórkami i wżerającym się brudem . Minus jest taki, że niestety , ale przez stały kontakt z wodą stale trzeba je wymieniać po ok 2 miesiącach - inaczej bakterie i grzyby zeżarły nas żywcem :D.



Mam też Azjatyckie maseczki na dłonie i stopy :)


 Mask-sheet na dłonie :D .  Działa na zasadzie oczywiście rękawiczki - zakładamy na  trzymamy chwilkę i wsio. Paluszki do ogryzienia jak nowe ;p . Czasem lubię sobie takie "babskie" bzdety zapodać ;p Zwłaszcza, że do zakupów często takie freaky są dorzucane ;D.




Szkoda , że nie znam koreańskiego ;p jak widzicie tu na opakowaniu rękawiczek z It's Skin są pokazane miejsca "mocy" to znaczy ,  która okolica dłoni wpływa na kondycje narządów w ciele . Bardzo ciekawy temat :) . Myślę, że za jakiś czas zajmę się jakąś tematyką medycyny wschodniej i powstanie tu jakaś nowa seria ;).


Maseczki NIE działają na zasadzie zabiegów parafinowych. Wykonuję parafinę stosunkowo często więc doskonale wiem, że po typowej parafince dłonie są po prostu WOW , tutaj efekt jest mniej spektakularny i bardzo nietrwały - po umyciu rąk rano  stają się po prostu zwykłymi dłońmi.


W przypadku maseczki na stopy - podobnie. Zakładamy "worek" xD na stopy i siedzimy w nim sobie ok. 20 min.



P.S. Nie wiem czemu ale rysunek nr 2 z instrukcji obsługi jakoś kojarzy mi si ę zbereźnie xD. Twórcy chyba jakoś NIE przemyśleli tematu tego rysunku xD


Miałam podobne produkty w Polskiej wersji i mam wrażenie, że jakość i działanie są podobne. Cena niestety również nie ma za bardzo różnicy - ok 20zł za parę!

Na koniec naprawdę rewolucyjny produkt !
Mówię o skarpetkach złuszczających  . Tak naprawdę mają różne nazwy - magic peeling, silky foot, baby foot, self care foot peeling itp. zależy jak dana firma je nazwie. Ich magia polega na tym, że kiedy je zakładamy tak naprawdę NIC się nie dzieje, ale po 3 dniach zaczynamy zauważać odłażące płaty skóry , które ukazują śliczną świeżą skórkę jak u niemowlaka . Zasada działania jest podobna jak plastrów na odciski - czyli kwas acetylosalicylowy  i/lub mlekowy ( BHA i AHA), które w sposób delikatny i nieinwazyjny wnikają wgłąb naskórka oddzielając martwe partie od świeżych :) Minus jest taki, że skóra potrafi odłazić przez tydzień, a u co bardziej opornych stóp trzeba zastosować nawet po 3-4 razy żeby zobaczyć czy da się coś w ogóle z tym zrobić.



Żałuję, że nie mam niestety akurat na stanie, żeby Wam pokazać - wykonuję taki zabieg raz na 2-3 miesiące i akurat najbliższy mam w planach za jakiś miesiąc , więc jeszcze nie zdążyłam kupić nowego ( zwłaszcza, że staram się ograniczać kosmetyczne wydatki - ale ze mnie kłamczucha xD hahaha


I tak oto dobrnęłam do końca wyzwania Trusted :D Na koniec ciśną mi się słowa: A GDZIE PRODUKTY DO WŁOSÓW!! Mimo to byłam bardzo zadowolona z wyzwania :D Trochę urozmaiciło to moje posty :D

Pomysłodawcą wyzwania jest TRUSTED COSMETICS :) 


LIFE IS BETTER WITH THE CAT!