TOP 10 AZJATYCKICH KOSMETYKÓW PIELĘGNACYJNYCH, KTÓRE POWINNY MIEĆ POCZĄTKUJĄCE AZJATOHOLICZKI

Jest to oczywiście ranking subiektywny - to oznacza, że ktoś kto podobnie jak ja lubuje się w tego typu smaczkach może mieć inne zdanie - zapraszam  do własnych propozycji w komentarzach ( sama chętnie się zaopatrzę ^^ jeżeli jeszcze nie mam lub nie próbowałam :D . 

Te produkty nie powinny Was zawieść - nie zawodzą większości użytkowników ;) a ich ceny i dostępność jest raczej pospolita - w sensie są dostępne w polskich sklepach i nie trzeba uciekać się do ebayu ;)  ( w nawiasach podałam przykładowe ceny i gdzie je kupuję  - jest to również tylko sugestia i propozycja lub raczej ułatwienie dla kogoś kto nie wie od czego zacząć i gdzie szukać.

Jak widać raczej postawiłam na pielęgnację i demakijaż - o kolorówce zrobię inny post bo jak dla mnie to również jest temat rzeka :D

No więc zaczynamy:



10. KAMINOMOTO - wcierka do włosów ( berdever.pl - 89zł - 200ml)



W pielęgnacji włosów Azjatki stawiają przede wszystkim NA KONDYCJĘ skóry na głowie - wychodząc z założenia, że jeżeli skóra na głowie NIE będzie ZDROWA i zadbana tak WŁOSY tym bardziej - taka trochę praca organiczna-od podstaw.

Kaminomoto jest właśnie takim Azjatyckim hitem - coś jak nasz Jantar ;p tylko niestety w naszych realiach jest ZNACZNIE droższy.

Myk z Kaminomoto jest jednak taki, że ISTNIEJE wiele WERSJI tego produktu - nie zrozumcie mnie źle - nie kilkadziesiąt różnych butelek Z TYM samym ( tak jak to jest u nas xD tylko JEDNA BUTELKA i w zależności od KRAJU taka wersja .

Jaka wersja jest NAJLEPSZA ?- oczywiście ta pochodząca z JAPONII i z rynku JAPOŃSKIEGO - to, że kupiłyście teoretycznie "japoński produkt" bo firma sygnująca Kaminomoto pochodzi z Japonii ale w INNYM KRAJU nawet pochodzącym z Azji to dostaniecie NIE wersję skierowaną na rynek japoński , a wersję skierowaną na rynek tego kraju - ehhhh... wiem proste jak świński ogon ;p ( nauczyłam się od Ingi B. ;p


9. HOLIKA HOLIKA 99% ALOES (myasia.pl - 29,95zł - 250ml , 13,46- 50ml, próbki 4ml - 4,46zł)


Każda szanująca się firma Azjatycka ma swój PRAWIE czysty aloes w ofercie. Zwykle standardowe stężenie to 92% . Z tego co się orientuję na blogach i vlogach Azjatek bardziej polecany jest ten z Nature Republic, choć myślę, że jest to trochę na wyrost ;) Jak widzicie Holika ma 99% i do tego piękne praktyczne opakowanie w kształcie liścia aloesu - normalnie wszystkie inne są pakowane w standardowe pudełeczka z zakrętką. Jak wiecie lub nie - aloes jest galaretowato-wodnisty i bardziej płynny niż żelowy więc ze standardowego pudełka ciężko go się wybiera - a tu klik i po sprawie :) . Do tego widać faktyczny ubytek aloesu więc jesteśmy w stanie wyliczyć ile go zużywamy w czasie "aloesowania" .Zapach jest lekko ogórkowy - pycha ;D 

Do tego sprawdzajcie składy - np. ten z misshy ma ALKOHOL DENAT... i bardziej jest stosowany do chłodzenia niż na włosy... 

Uwielbiam aloes za jego multifunkcjonalność - do włosów, na twarz (po prostu wszędzie gdzie się da :D , najbardziej cenię go sobie na włosach - w swojej nawilżającej funkcji sprawdza się wspaniale ^^- ten z Holiki jest do tego stosunkowo tani - 29zł bez promocji za 250ml  ja ostatnio kupowałam w promocji za 23zł ;)


Uuuu.... To jest moje włosowe odkrycie i wielka olejowa miłość - Kamelia Japońska górą. Gejsze i Maiko olejowały nim namiętnie swoje włosy od wieków i nie myliły się do jego cudownych właściwości. Oshima ma tradycyjną od ponad 200 lat formułę i jest najbardziej znanym olejem z Tsubaki choć Shiseido ma całą taką linię - szampony, odżywki, maski i oczywiście olej ( oj jest na mojej CHCIEJLIŚCIE)

Minus jest jeden - cena - stosunkowo drogi jak na tę objętość

7. IT'S SKIN VC EFFECTOR - krem wodny ( żółty JASNY) (beautikon.com - 69zł 30ml)



Nie da się go NIE kochać - ma moją ulubioną konsystencję - a więc żelową ^^ przepięknie pachnie cytryną jest doskonały pod makijaż bo wchłania się całkowicie w szybki tempie no i nie powoduje rolowania^^. Posiadam jeszcze aktualnie i ZAWSZE na stanie jego brata VE z witaminą E ( pachnie różano) i w duecie są po prostu NIEPOKONANE - nie tylko w swojej oksydacyjnej roli, ale również silnie nawilżającej,

VC ma moją ulubioną pochodną tej właśnie witaminy czyli Ascobryl Tetraisopalmitate (VC IP)  - najtrwalszą pochodną witaminy C , która dodatkowo jest wysoce aktywna również w małych stężeniach (2-3%) i łatwo penetruje w głąb skóry ( czego nie potrafi "zwykły" kwas askorbinowy) - o tej pochodnej pisałam obszerniej przy okazji serum z Norel- TUTAJ!

Innym plusem VC IP jest to , że nie trzeba preparatów z nią trzymać w lodówce i ciemnych butelkach.

Jest jeden minus VC effector - nigdzie nie jest podane dokładnie JAKIE JEST STĘŻENIE VC IP.



6. MASK SHEET - wszelakiej maści :D ( np. skin79-sklep.pl - 10zł seria "kolorowa")



Jak widzicie nie postawiłam tu na markę. Każdy Azjatycki mask sheet jest o niebo lepszy od naszych - pod względem składników, nasączenia i działania. Azjatki mają w tej gestii bardzo duże wymagania i mamy tu nie tylko tradycyjne mask sheety na całą twarz ale też skierowane w typowo na jakąś okolicę - linię żuchwy, oczy, nos , a nawet.... widziałam mask sheety na piersi xD , ale jak działają zabijcie mnie nie wiem xD

Azjatki tak bardzo lubią mask sheety, że stosują je praktycznie codziennie - widziałam nawet takie linie, które są poznakowane dniami tygodnia i wystarczy tylko wybierać. Ciekawym rozwiązaniem są mask sheety pakowane jak chusteczki dla dzieci i pakowane po 10 sztuk - są stosunkowo tanie i na myasia.pl widziałam za ok. 30zł z Holika Holika .

U siebie pisałam o mask sheetach ze skin79 - TU i TU - , ale nie zamierzam ograniczać się do jednej firmy i moja zabawa z mask sheetami trwa :)) , zresztą sukcesywnie będziecie mogli oglądać efekty tych moich zabaw ;)

Zachęcam do zabawy mask sheetami - najlepiej samemu poznać i wybrać coś dla siebie :)

5.  GINVERA - peeling enzymatyczny z zielonej herbaty  (50zł 60ml dostępny w asianstore.pl)



To był pierwszy tego typu produkt w mojej kolekcji i był strzałem w dziesiątkę.
 Jeżeli używałyście peeling crystal ze SKIN79 to ten jest mimo mojej skinowej miłości dużo lepszy.

A czemu? Crystal ma niestety tendencję w późniejszym etapie do zmieniania się jak dla mnie w standardowy ziarnisty peeling - jak masuję swoją twarz zaczynam czuć tytułowy "crystal" i nie jest już to takie przyjemne. Ponadto w konsystencji crystala czuć już pewne drobinki na koniec jeżeli robiłyście to intensywnie ( jak zwykle to robię) to skóra może być podrażniona. Natomiast peeling z Ginvery jest bardzo delikatny w swojej konsystencji z maksymalnym efektem działania - po wyciśnięciu jest żelowy. W czasie masażu przyjemnie chłodzi i fantastycznie usuwa w krótkim czasie martwy naskórek - nie ma opcji  żebyście podrażniły nim sobie skórę. Co więcej zielona herbata jest antyoksydantem i świetnie zamyka ujścia porów - jak dla mnie jest to produkt idealny. Ma dobre plastyczne opakowanie - szkoda tylko, że z zakrętką a nie na klik ( to jest jedyny minus)

Jeżeli używacie go tylko na twarzy ok 1cm pasek wystarczy do wykonania peelingu i będziecie zachwycone :). Wydajność ok.2 mies. stosowania co drugi dzień ( stosowałam tak ja - czyli było całkiem nieźle ;p)

4. Mizon - żel ze śluzem ślimaka  (33zł 45ml - asianstore.pl )



O śluzie ślimaka krążą legendy i nie muszę za wiele mówić na ten temat - pisałam o nim dość obszernie przy okazji kremu BB Skin79 Snail Nutrition. Większość produktów jest jednak stosunkowo droga i trzeba liczyć za nie ok. 100zł. Ten produkt zawiera aż 74% i jest żelem - czyli wchłania się trochę gorzej niż inne śluzowe konsystencje. Jednak świetnie działa zamiast standardowego kremu i co więcej jest od niego dużo lepszy , bo nie jest komedogenny (choć uwaga czytałam również opinię, że może w dziedzinie zaskórniczej zrobić KU-KU). Jest to bardzo wydajny produkt i starcza na naprawdę długo - 3 miesiące codziennego stosowania. 

3. Hada labo - CZERWONY LOTION (berdever.pl - butelka 170ml- 59zł, wkład uzupełniający - 46zł -170ml)



Jak dla mnie praktycznie każdy hadowy lotion jest bardzo dobry i różnią się od siebie i każda z nas może wybrać  swojego faworyta ^^

Wybrałam czerwony ze względu na to, że ma nieco gęstszą konsystencję -ma mleczny kolor no i zawiera w swoim składzie pochodną retinolu, a więc możemy zaliczyć go do profilaktyki przeciwstarzeniowej.

Pochodna retinolu nie jest jednak jakaś bardzo aktywna - jest to postać łagodna  i nie powoduje jakiegoś mega łuszczenia ( w ogóle nie powoduje łuszczenia ^^, ale lubię takie wzbogacone w składniki pielęgnujące produkty

Lotiony hady mają praktyczne buteleczki , które można na nowo uzupełniać tańszymi wkładami zapasowymi , a do tego jeżeli chodzi o wydajność to jest GIGANTYCZNA - KROPLA! wystarczy na pokrycie i nawilżenie całej twarzy - KOCHAM JE! Ich główną funkcją jest oczywiście NAWILŻANIE , bo ich głównym składnikiem jest kwas hialuronowy

Wiecie na ile starcza taka 200ml butelka? NA CAŁY ROK ( codziennego 2 razy dziennie stosowania!)

2.  HADA LABO CLEANSING OIL ( hada to ten cały żółty z białym napisem po prawej od tego z naklejką z jabłuszkiem) ( berdever.pl -  69zł 200ml , uzupełnienie 170ml - 57zł)



Piszę o hada , choć wiecie , że w dziedzinie olejów do demakijażu mam 2 innych faworytów a więc - FANCL i BCL .

Uważam jednak, że jeżeli ktoś nigdy nie miał w ogóle do czynienia z olejami do demakijażu twarzy to powinien zacząć od hady - jest stosunkowo tania , wydajna i skuteczna.

Nie ma w składzie MINERAL OIL i PARAFINY i jej głównym bazowym olejem jest oliwa . Ma typową oleistą konsystencję i jest bezzapachowy ( nie to co FANCL - olej bez oleju , i cudowny jabłkowy zapaszek z BCL ;p ) i po dodaniu wody ładnie się pieni ^^.

Innym plusem hady jest to , że ma stosunkowo dużą objętość startową ( FANCL ma tylko 100ml , a BCL 140ml ) - hada ma 200ml i do tego nie trzeba kupować po zużyciu nowej butelki a wystarczy kupić tańszy uzpełniacz ^^

Wydajność? - Ogromna 1 pompka do demakijażu wystarcza i denkowanie zajmuje coś koło 6 mies.?

1. PIANKA PANNA POMPA AHA MORNING ( biała Panda) (berdever.pl - 99zł 300ml)



Czemu wybrałam akurat ją skoro tania WCALE NIE JEST?

Ano dlatego , że mimo swej ceny jest to DOBRA INWESTYCJA zwłaszcza jeżeli macie wrażliwe cery , albo nie posiadacie siateczki do spieniania ( a raczej nie macie , bo u nas ciężko zdobyć foaming net)

Panda jest od razu jest pianką , jest wydajna delikatna, bezzapachowa no i to urocze opakowanie - Mrauuuu :D, chociaż pod względem butelki wolę jej siostrę w kolorze MADżENTY. Niestety różowa Panda nie ma kluczowego jak dla mnie składnika a więc KWASÓW AHA - te niestety ma tylko biała ;(



Biała Panda teoretycznie jest przeznaczona na rano , choć ja używam ją wieczorem ( profilaktycznie i przeciwzaskórniczo ;p)

O Pandziochach więcej pisałam TUTAJ!


Oparłam oczywiści klasyfikację na własnych doświadczeniach :)

Szczerze? Koneserki gatunku Asian Beauty zapewne powiedzą, że tak naprawdę w Azji to są zwykłe drogeryjniaki i nie jest to nic nadzwyczajnego, ale mieszkamy w Europie i jakie są NASZE DROGERYJNIAKI każda z nas wie ;) . Nie wybierałam marek ekskluzywnych i niszowych bo raczej ciężko je dostać - a jak się już dostanie to za naprawdę ciężkie pieniądze, a jak dostaniecie coś za mniejsze to choć pudełko takie same w środku zawartość to już niekoniecznie...

To jest ranking dla osób, które są ciekawe od czego zacząć - oczywiście niczego nie narzucam ^^ - mówię to z perspektywy własnych doświadczeń ;p

W późniejszej perspektywie mam posta "Azjatycka pielęgnacja poziom HARD ;p " i tam opiszę Wam o różnego rodzaju ampułkach, serach, kremach itp. , które są warte inwestycji i zainteresowania.

Co do samych sklepów - obserwujcie ich fb - większość z nich ma sezonowe promocje ( ok -10-20% od ceny wyjściowej w zależności od sklepu ) , więc spokojnie możecie "czatować" na okazję :) . Niestety nie ma na naszym rynku z sklepu z Azjatykami, który miałby WSZYSTKIE  produkty w jednym miejscu - jak widzicie u każdego jest "coś". Wszystkie zaprezentowane tu sklepy to SĄ POLSKIE sklepy i praktycznie z wszystkich ( poza berdever.pl - właścicielką sklepu jest Polka mieszkająca w Japonii - jednak to właśnie u niej jest najwięcej promocji i nie da się ukryć, że ma najlepszą na świecie obsługę - każdego klienta traktuje w sposób wyjątkowy i indywidualny , a jej przesyłki mimo, że lecą z Japonii docierają w nasze ręce w terminie ok. 7 dni roboczych ) wysyłka następuję z terenu Polski. Część sklepów ma zniżki procentowe na pierwsze zakupy po zapisie do newslettera - ok.5-7% lub zniżki za "polecenie" , w każdym z wymienionych sklepów do przesyłki są dołączane dodatkowe próbki ^^).

FB : berdever - KLIK
FB: beautikon - KLIK
FB: skin79 - KLIK
FB: myasia - KLIK
FB:asianstore - KLIK

Copyright © 2016 interendo , Blogger